Życie światłem

30 Mar

Kiedyś koleżanka opowiadała mi (za dwadzieścial lat temu!) o dziewczynie, która nie je i odżywia się światłem. Śmiałem się wówczas, że najwyraźniej fotosytetyzuje… Znaczy, że musi mieć chlorofil w skórze.

Dziś wiem, że nie o takie (słoneczne) światło chodzi. Co więcej są naukowe badania jogina z Indii czyli naukowe potwierdzenie breatharianizmu – chyba tak się to pisze.

Wiem też, że według zachodniej ezoteryki odżywianie światłem jest naturalną konsekwencją ludzkiej ewolucji, tyle, że jeszcze odległą w czasie.

Jednakowoż zachodnia ezoteryka myliła się niejednokrotnie. Może zresztą nawet nie tyle myliła ile zmieniły się pewne sprawy i ludzie teraz mogą więcej. Mogą na przykład wyjść poza karmę i to WCALE NIE JEST TRUDNE. Niestety łatwe też nie jest – zależy od punktu widzenia.

Zachodnia ezoteryka ustami duchowych nauczycieli naucza, że jeszcze nie pora. Ale może właśnie właśnie już pora?

Może też pora wygrać z rakiem, AIDS i innymi „nieuleczalnymi” chorobami, może nie musimy już cierpieć, bać się? Może pora na światło?

„Nie lękajcie się” mówił Chrystus.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: