Kiedyś ludzie zdrowsze były

28 Maj

W sferze mitów ludowych pokutuje przekonanie, że kiedyś ludzie byli zdrowsi, szczęśliwsi, silniejsi itd. Nie prawda i prawda jednocześnie. Drzewiej śmiertelność dzieci była o niebo wyższa, więc jak ktoś dożywał dorosłości to znaczy, że miał się nieźle. Z drugiej strony masa kobiet umierała przy, albo zaraz po porodzie, ofiary wypadków (a to drzewo spadło, a to sąsiad dał przez łeb toporem) także często umierały, a medycyna funkcjonowała na zasadzie „jak nie umrze to żyć będzie”.

I choć w przeprowadzonym niedawno w Niemczech eksperymencie leki ze średniowiecza okazały się znacznie skuteczniejsze niż współczesne super preparaty, to jednak obecnie medycyna (akademicka) stoi wyżej.

Maść z  korzeni żywokostu gotowanych w winie i zmielonych wg 700 letniej receptury (na stłuczenia i obrzęki) (przepis z protokołów procesu „czarownicy”). Na Uniwersytecie w Wirtzburgu jest chyba katedra medycyny klasztornej czy jakoś tak.

No i średnia długość życia teraz jest znacznie dłuższa.  No ale przecież jeśli prawda nie zgadza się z ludowym mitem tym gorzej dla prawdy.

To są fakty „akademickie”, ale odejdźmy od nich zwracając się w kierunku ezoteryki – czyli wiedzy prawdziwej… W ciele zapisują się nie przeżyte emocje, nierozwiązane sprawy itd. Ale zapisują się także karmicznie. Każda emocja to energia, którą w ciele trzeba utrzymać (mimo, że o niej nie wiemy, albo nie chcemy), a to kosztuje masę energii własnej. Im więcej człowiek ma „problemów” różnorakich, tym jest słabszy, tak zwyczajnie na co dzień. A do tego dochodzą nierozwiązane problemy, silne przekonania itd. z minionych wcieleń. I tak z pokolenia na pokolenie jest tego więcej. I wszystko to dźwigamy!

Dlatego niezwykle ważne są oczyszczenia i ludzie dawniej mieli masę odpowiednich obrzędów, które były regularnie praktykowane przez wspólnoty. Teraz jesteśmy „nowocześni” i nie mamy, specjalisty trzeba się naszukać. I nie warto chyba roztrząsać jaka w tym rola kościoła rzymskiego choć byłoby o czym pisać…

Te obciążenia karmiczne wpływają też na nasze życie i to co się nam przytrafia (oczywiście). Świetnie zaplanowany i uruchomiony biznes pada przynosząc straty, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że będzie wielki sukces? Być może masz gdzieś głęboko w podświadomości silne przekonanie, że tylko złodzieje mają pieniądze, albo że cnotą chrześcijanina jest żyć w ubóstwie?

Ileż siły (i zdrowia) trzeba, żeby to wszystko udźwignąć i jeszcze wejść po schodach z walizką jakąś?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: