Ot, niespodzianka (Wojownicy Światła)

13 List

Wiedziałem, że jestem – jak to się uczenie mówi – sensytywny. Ale żeby aż tak? No aż tak.

Od jakiegoś czasu budziły mnie czasem nad ranem napady paniki. Strach bez konkretnej przyczyny, lęk. Coraz częściej. Coraz silniej.

Ale to nie ja się boję.

Ciało trzyma emocje, latami, czasem poprzez wcielenia. Kosztuje to masę energii. Ale jak strach jest świeży to kiedy we śnie ciało się rozluźnia, emocje się uwalniają. A emocje, strach to przecież energia. I ja te wszystkie śmieci czuję. Koszt, efekt uboczny pracy nad sobą. Czuję coraz więcej, a ludzie boją się coraz bardziej. Zamieszkałbym na pustyni, ale mamy jedną, Błędowską i już ponoć zarosła…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: