Nie ma dobra i zła

2 Mar

Problem dobra i zła zajmował mnie od lat. Zwłaszcza kwestia tak zwanego mniejszego zła. Jan Paweł II nauczał, że nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. Że dobro i zło są wartościami bezwzględnymi i coś jest albo dobre, albo złe. No dobrze, pytałem, ale co w takim razie na przykład w sytuacji w której terrorysta grozi zabiciem stu osób. Czy zabicie terrorysty nie jest „mniejszym złem”? Bo przecież zabicie człowieka jest oczywistym złem.

Był to dla mnie poważny problem. Poradziłem się etyka, profesora. Wyjaśnił mi, że w takiej sytuacji zabicie tego człowieka nie jest złem. Nie ma więc mowy o większym lub mniejszym złu. Przyjąłem to wyjaśnienie, ale … jakoś mnie uwierało.

Sytuacji „mniejszego zła” widzimy na co dzień wiele. Myślę, że rozważania moralne czy coś jest złem czy dobrem i nazywanie dobrem kłamstwa, zabójstwa, kradzieży itd. to nieporozumienie.

Dziś wiem, że dobro i zło w ogóle nie istnieje. Bo to jest osąd. Jest jakiś fakt w naszym dualnym świecie i osądzamy go w kategoriach dobra lub zła. A osąd jest subiektywny i zależy od okoliczności. To dlatego zabójstwo raz jest „dobre”, a raz jest „złe”. Ale dobro i zło jako bezwzględne kategorie w ogóle nie istnieją. Jest tylko światło i mrok. I jest osąd, który zależy między innymi od stanu mojej własnej świadomości, mojej moralności (jakkolwiek moralność zdefiniujemy) i od mojej dojrzałości.

Ważne jest to czy coś co robię „jest w świetle” czy „jest w mroku”. I nic więcej.

W ostatecznym rozrachunku ważne jest by być dobrym człowiekiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: