Egzorcyści czyli rozpacz i trwoga

7 Maj

Dziś jadąc samochodem przysłuchiwałem się audycji radiowej, w której zaproszono księdza, pastora, kogoś z islamu i jeszcze chyba popa. Niestety włączyłem w trakcie i nie wiem kto to był.

Pisałem już o opętaniach, temat jest interesujący i nad wyraz ważny więc nadstawiłem uszu.

Prawosławie opętanie traktuje jako zaszłość historyczną bo „opisał to już Dostojewski w XIX wieku”. Protestantyzm wie, że to jest kwestia zaburzeń psychicznych i pozostawia rzecz psychiatrom. Islam uważa, że człowiek sam decyduje o sobie więc o opętaniu nie może być mowy. Kościół rzymski ma egzorcystów i ich liczba rośnie i też współracują z psychiatrami.

Zdumiał mnie pop – nie wiedziałem, że Dostojewski był „ojcem kościoła” wschodniego. Zdumiał mnie pastor de facto negując sprawy ducha. Nie zdumiał muzułmanin, nie powiedział nic do rzeczy. I nie zdumiał ksiądz (nie będący formalnie egzorcystą), też coś tylko bełkotał.

Konkluzja jest jedna – żaden z nich nie miał bladego pojęcia o opętaniu. Żaden. Najmniejszego. Nie wiem według jakiego klucza zostali zaproszeni akurat oni. Ani dlaczwgo nie było żadnego rabina. Ale sądzę, że była to grupa reprezentatywna i fakt ten, jak sie dobrze zastanowić, przeraża.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: